W tych na pamiątkę Chrztu po raz pierwszy wykorzystałam technikę embossingu na ciepło i cóż, zakochałam się :) Myślę, że to miłość DOŻYWOTNIA ;) Na początku byłam zafascynowana embossingiem "na zimno" co też da się zauważyć na Bożonarodzeniowych kartkach, a teraz mam dwie miłości... nie no jest ich więcej ;)
A z racji tej iż wczoraj dotarła do mnie przesyłka z nagrzewnicą do embossingu (poczta czasem się postara) i wspaniałe śnieżynkowe stemple (P. wybacz pożyczyłam sobie ;) to eksperymentowałam bodajże do 2.00 w nocy i potem słyszałam tylko zażalenia od domowników, że nie mogli spać, bo co chwila słyszeli suszarkę do włosów! :P niewiedziałam że to takie głośne urządzenie (na pewno cichsze od suszarki), cóż bywa, wciągnęło mnie na maksa :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz