czwartek, 5 marca 2009

Ukołysze Cię do snu...










ZDECOUPAGE'OWANA MISIOWA KOŁYSKA

A no jak przeze mnie robiona to dla misia - koniecznie ;) W końcu zmobilizowałam się aby ją sfotografować. Ozdobiłam ją jakieś 3lata temu... Miała być prezentem dla kogoś kto spodziewał się dziecka... taaa miała być :) Ale szybko przejrzałam na oczy i została w mym posiadaniu (z resztą ta osoba pewnie by nie umiała się nią "dobrze zająć" :P i w stosie różnych zabawek dziecięcia by zniknęła...)

Kupiłam ją w kwiaciarni (stały w niej dwa kwiatki doniczkowe) była pomalowana na ciemny zielony kolor + jakieś brzydkie postacie narciarzy zjeżdżających z góry, takie a'la malunki z zakopanego - jednym zdaniem - jak dla mnie - okropieństwo... misie poszły w ruch... baaa nawet uszyłam podusię i kołderkę :) a od roku mieszka w niej Miś - śpioszek.

2 komentarze: